...
Samookaleczenia i samobójstwa wśród dzieci i nastolatków. Kryzys naszych czasów, którego nie możemy dłużej ignorować.
29 lip

Jeszcze kilkanaście lat temu problemy ze zdrowiem psychicznym dzieci i młodzieży były tematem, o którym mówiło się rzadko. Dziś psychologowie, psychoterapeuci, psychiatrzy oraz nauczyciele coraz częściej spotykają młodych ludzi zmagających się z depresją, zaburzeniami lękowymi, samookaleczaniem czy myślami samobójczymi. To nie są pojedyncze historie. To wyzwanie, z którym mierzą się rodziny, szkoły i całe społeczeństwo. Za każdą statystyką stoi konkretne dziecko. Córka. Syn. Uczeń siedzący w pierwszej lub ostatniej ławce. Nastolatek, który jeszcze wczoraj śmiał się z kolegami, a dziś nie widzi dla siebie nadziei.

Cierpienie nie zawsze widać.

Wielu rodziców jest przekonanych, że zauważyłoby, gdyby ich dziecko przeżywało kryzys psychiczny. Niestety, rzeczywistość bywa bardziej złożona. Młodzi ludzie często bardzo skutecznie ukrywają swoje cierpienie. Uśmiechają się, chodzą do szkoły, spotykają się z rówieśnikami, publikują zdjęcia w mediach społecznościowych. A jednocześnie każdego dnia zmagają się z poczuciem bezwartościowości, lękiem, samotnością czy przytłaczającym stresem. Niektóre dzieci mówią o swoich emocjach wprost. Wiele jednak milczy, ponieważ boi się niezrozumienia, oceny albo tego, że stanie się dla rodziców ciężarem.

Samookaleczenie nie jest „zwracaniem na siebie uwagi”.

To jeden z najbardziej krzywdzących mitów. Samookaleczenia są często próbą poradzenia sobie z ogromnym napięciem emocjonalnym. Dla części młodych osób ból fizyczny na chwilę zagłusza ból psychiczny, daje poczucie ulgi lub pomaga odzyskać kontrolę nad emocjami. Nie oznacza to, że każda osoba, która się samookalecza, chce odebrać sobie życie. Oznacza jednak, że przeżywa cierpienie, z którym nie potrafi poradzić sobie w inny sposób. Każde samookaleczenie jest sygnałem, że dziecko potrzebuje wsparcia, zrozumienia i profesjonalnej pomocy.

Myśli samobójcze mogą dotykać także dzieci.

Dla wielu dorosłych jest to trudne do przyjęcia. Chcieliby wierzyć, że dzieciństwo chroni przed rozpaczą. Niestety, dzieci i nastolatki również mogą doświadczać tak głębokiego cierpienia, że zaczynają myśleć o śmierci jako o ucieczce od bólu. Najczęściej nie chcą umrzeć. Chcą, aby skończyło się cierpienie. To bardzo ważna różnica.

Dlatego nigdy nie należy lekceważyć wypowiedzi takich jak:

  • „Nie daję już rady.”
  • „Beze mnie wszystkim byłoby łatwiej.”
  • „Nie chcę już żyć.”
  • „To wszystko nie ma sensu.”

Nie są to „dramatyzowanie” ani „szantaż emocjonalny”. To sygnały alarmowe wymagające natychmiastowej uwagi.

Co może zwiększyć ryzyko kryzysu?

Nie istnieje jedna przyczyna prowadząca do samookaleczeń czy prób samobójczych. Zwykle jest to splot wielu czynników, takich jak:

  • przewlekły stres,
  • doświadczenie przemocy lub odrzucenia,
  • trudności rodzinne,
  • problemy w relacjach z rówieśnikami,
  • cyberprzemoc,
  • depresja i zaburzenia lękowe,
  • perfekcjonizm i presja osiągnięć,
  • poczucie samotności oraz brak bezpiecznej osoby, z którą można porozmawiać.

Największym czynnikiem chroniącym jest relacja.

Nie da się uchronić dziecka przed wszystkimi trudnymi doświadczeniami. Można jednak stworzyć przestrzeń, w której będzie wiedziało, że nie jest z nimi samo. Relacja oparta na zaufaniu nie oznacza braku granic. Oznacza gotowość do słuchania bez natychmiastowego oceniania, porównywania czy bagatelizowania emocji. Czasem jedno zdanie ma ogromne znaczenie: „Widzę, że bardzo cierpisz. Jestem przy Tobie. Poszukamy pomocy razem.”

Kiedy zgłosić się po pomoc?

Jeżeli zauważasz u swojego dziecka wyraźną zmianę zachowania, wycofanie, długotrwały smutek, samookaleczenia, wypowiedzi dotyczące śmierci lub utraty sensu życia, nie warto czekać, aż „samo przejdzie”. Rozmowa z psychologiem, psychoterapeutą lub psychiatrą dzieci i młodzieży może być pierwszym krokiem do przerwania cierpienia i odzyskania nadziei. Wczesna interwencja zwiększa szansę na skuteczną pomoc.

Nie bój się pytać.

Rodzice często obawiają się, że rozmowa o samobójstwie „podsunie dziecku taki pomysł”. Badania pokazują, że jest odwrotnie. Spokojna, pełna troski rozmowa może przynieść ulgę i zachęcić młodego człowieka do powiedzenia, z czym naprawdę się zmaga. Najważniejsze jest, aby słuchać uważnie i potraktować każde wyznanie poważnie.

Każde dziecko zasługuje na nadzieję.

Zdrowie psychiczne dzieci i młodzieży to odpowiedzialność nas wszystkich – rodziców, nauczycieli, specjalistów i całego społeczeństwa. Jeśli dziecko mówi, że cierpi, uwierzmy mu. Jeśli milczy, spróbujmy dostrzec to, czego nie potrafi powiedzieć. Jeśli prosi o pomoc nie odkładajmy tej rozmowy na później. A jeśli sami nie wiemy, jak pomóc, sięgnijmy po wsparcie specjalistów. Prośba o pomoc jest oznaką odpowiedzialności, a nie słabości. Bo czasem jedna uważna rozmowa może stać się początkiem drogi do zdrowienia. A dla młodego człowieka początkiem wiary, że jego życie ma wartość i że nie musi dźwigać swojego cierpienia w samotności.

Łódzka Poradnia Psychoterapii

Seraphinite AcceleratorOptimized by Seraphinite Accelerator
Turns on site high speed to be attractive for people and search engines.